Stał się cud- dzieci chcą do szkoły!

Stał się cud- dzieci chcą do szkoły!

Pamiętam, że słuchałem kiedyś prelekcji misjonarza z Afryki, który opowiadał, że tam dzieci z radością idą do szkoły. Na potwierdzenie pokazywał zdjęcia uśmiechniętych dzieciaków, które na boso, z workami przewieszonymi przez plecy idą kilka kilometrów pieszo na spotkanie z nauczycielem, w bylejakiej lepiance, która pełniła funkcję szkolnego budynku. Jeszcze niedawno myślałem, że w Polsce to chyba niemożliwe. Oboje moje dzieci chciały iść do szkoły tylko do połowy września w pierwszej klasie, a potem już wpadały w standardowy sposób przeżywania tego wydarzenia czyli “dlaczego wakacje nie mogą trwać dziesięć miesięcy, a rok szkolny dwa, do tego lekcje dziesięć minut, a przerwy 45?”

W zeszłym tygodniu jednak nie mogłem pozbierać szczęki z podłogi, kiedy moje dzieci zapytały ze łzami w oczach, kiedy wreszcie będą mogły znowu pójść do szkoły. Okazało się, że dwa miesiące kwarantanny i zdalnej nauki wystarczyły, żeby docenić szkołę i za nią zatęsknić. Zapytałem dlaczego tak chcą tam wrócić i odpowiedź w sumie mnie nie zdziwiła, bo chodziło o spotkanie z rówieśnikami. To potwierdza tezę, którą powtarzam od dawna, że szkoła, to przede wszystkim wydarzenie o charakterze społecznym. To jest jej największa wartość według mnie. Z tym faktem muszą się jakoś mierzyć ci rodzice, którzy decydują się na nauczanie domowe, które odcina nie tylko od słabego systemu, ale przy okazji też od okazji do codziennych spotkań z rówieśnikami. Z kolei rodzice dzieci ze spektrum autyzmu, którzy często decydują się posłać swoje pociechy na trening umiejętności społecznych, przekonują się, że najważniejszy trening i tak ma miejsce w grupie, w której dziecko na co dzień się uczy. O tym musimy pamiętać także my- nauczyciele. Niestety podstawa programowa tego nie przewiduje i nie rozlicza, w przeciwieństwie do zaliczania kolejnych porcji materiału. Dlatego musimy sami tego pilnować. Tego ostatnio teraz zabrakło naszym dzieciom. Cieszyłem się czytając “40 błędów, które popełnili nauczyciele w nauczaniu zdalnym” , że wielu pedagogów pamięta o tej potrzebie także w organizowaniu lekcji online. Dzieciaki potrzebują całościowego rozwoju. Konkretna wiedza z przedmiotu może im się przydać, albo nie, natomiast na pewno będzie im potrzebna umiejętność nawiązywania i podtrzymywania satysfakcjonujących relacji z innymi ludźmi i tego przede wszystkim ma ich nauczyć szkoła.

Jeszcze jedna refleksja- wszyscy przyzwyczajamy się szybko i łatwo do luksusu. Opowiadała mi znajoma fryzjerka, że po otwarciu salonu klientki, które wcześniej narzekały na za gorącą kawę, niewygodną myjkę czy termin wizyty, teraz po dwóch miesiącach przymusowej przerwy przyjmują wszystkie warunki z radością i bez dyskusji. Warto sobie to doświadczenie zachować w pamięci, bo ono pokazuje, że nasze życie tak naprawdę jest bardzo radosne i szczęśliwe, jeśli tylko potrafimy docenić to, co mamy.

PS. Klikając w reklamę na naszym blogu wspierasz nas finansowo, dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *