Dzień skupienia pt. “Co dobrego?”- refleksje.

Dzień skupienia pt. “Co dobrego?”- refleksje.

Mamy to, zrobliliśmy, udało się. W ostatnią sobotę, 9 marca w Ząbkach odbył się dzień skupienia dla pracowników oświaty pt. “Co dobrego?” Nie był to pierwszy dzień skupienia dla nauczycieli w kosmosie ale była to pierwsza akcja w realu społeczności nauczycielesawazni.pl

Okazuje się, że można. Możemy oddolnie stworzyć jakiś ruch na oceanie oświatowych zdarzeń, nawet jeśli jest to tylko pojedyńcza fala. Osobiście mam nadzieje, że ta fala wywoła kolejne ale jeśli nawet nie, to i tak warto było przez te kilka godzin poserfować…

Warto było przede wszystkim dlatego, że była to kolejna okazja do spotkania z ludźmi, którym się chce. Jedynym warunkiem uczestnictwa była chęć. Ponad siedemdziesiąt osób przeznaczyło sobotnie przedpołudnie na spotkanie, słuchanie i rozmowę.

Po krótce opiszę co się wydarzyło oraz co subiektywnie dla mnie było najważniejsze.

Po pierwsze ludzie przyszli. Zapełniliśmy ławki w kościele Świętej Trójcy w Ząbkach. Szczególnie cieszy mnie obecność osób, które na co dzień nie mają “po drodze” z Kościołem, a pomimo to przybyły, żeby słuchać i szukać.

Ojciec Rafał Huzarski. Kto mógł wpasować się w to wydarzenie lepiej niż on? Po pierwsze człowiek z natury pozytywny, a więc w tematyce spotkania poruszał się jak ryba w wodzie. Po drugie jezuita czyli oprócz solidnej duchowości przynosi ze sobą pięćset lat doświadczenia w nauczaniu i cały spójny oraz przemyślany system pedagogiczny. Z tego, co powiedział chcę zapamiętać dwie rzeczy: w spowiedzi nie chodzi przede wszystkim o grzechy, a o spotkanie. Druga sprawa to wdzięczność, która się nie tyle przydarza ale może być praktywowana i ćwiczona jak mieśnie na siłowni, dzięki “drodze wdzięczności”.

Asia Pytel. Z jej warsztatu zapamiętałem jedną konfrontacyjną myśl: to ja sam podejmuje swoje decyzje. Można się oszukiwać, że jest inaczej, że są jacyś oni albo jakiś zewnętrzny przymus ale naprawdę istnieje tylko moja wolność, którą realizuję w decyzjach.

Uczsetnicy. Pytani o to, co dobrego jest w pracy nauczyciela nie musieli się długo zastanawiać i to jest piękne. Większość podkreślała, że największym dobrem są ludzie- przede wszystkim dzieci, a na drugim miejscu współpracownicy.

Z mojego wystąpienia gdybym miał wybrać jedną rzecz to zostawiłbym fragment o odwadze w marzeniu. Dla tych z nas, którzy w byciu nauczycielem realizują swoje powołanie, abyśmy marzeniami odważnie “rozpychali się” w tym obszarze, abyśmy marzyli i realizowali bycie nauczycielem na miarę misji, wydarzenia, cudu. Natomiast ci z nas, którzy w szkole tylko szukają ucieczki i bezpiecznej strefy komfortu, abyśmy nie bali się marzyć o tym, co naprawdę nas pociąga, zostawili szkołę i szli w kierunku swoich marzeń, bo mierni z nas nauczyciele.

Dziękuję: uczestnikom za przybycie, parafii i Szkole Podstawowej nr 1 za gościnę, księżom za posługę, o. Rafałowi za obecność i słowo, Asi Pytel za warsztat, Kubie Zagalskiemu (mipu.pl) za filmowanie, a Państwu Gałeckim za piękne róże dla wszystkich Pań.

Do następnego razu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *